Dosadnie? To mądrze
Wśród wielu uwag, jakie słyszymy na temat krótkiej wypowiedzi Zbigniewa Brzezińskiego, zdumiewa ta, że wypowiedział się za ostro, zbyt emocjonalnie, nadmiernie dosadnie. Zdumiewa, bo Brzeziński na pewno nie jest myślicielem emocjonalnym, można mu raczej zarzucić analityczny chłód, ani nie jest skłonny, jak wszyscy cywilizowani ludzie Zachodu, do nadużywania słów uważanych za obraźliwe. Powiedział dokładnie to, co chciał powiedzieć i, co więcej, powiedział to tak, jak chciał. Kwestia słów odgrywa bowiem w demokracji wielką rolę, z której w Polsce słabo zdajemy sobie sprawę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.