Wątpliwy bonus za etat dla rodzica
J ak wynika z doniesień prasowych, jako element polityki prorodzinnej rząd zamierza wprowadzić dotacje dla przedsiębiorców zatrudniających rodziców powracających na rynek pracy po dłuższym okresie opieki nad dzieckiem. Po wyartykułowaniu nowych planów dotyczących wydłużenia do roku urlopów macierzyńskich pojawiły się wzmianki, iż pomoc ta miałaby przysługiwać pracodawcom po zakończeniu takiego urlopu przez rodzica. Według wstępnie podawanych informacji dotacja taka miałaby wynosić 9 tys. zł jednorazowo lub 750 zł miesięcznie przez cały rok. Ostatnio mówi się o kwocie 9 tys. zł w formie częściowego finansowania przez państwo wynagrodzenia pracownika przez okres półtora roku, przy czym pracodawca musiałby utrzymać etat przez kolejne półtora roku.
Pomoc służyć ma utworzeniu miejsca pracy dla rodzica powracającego na rynek pracy. Wskazuje się też, że z dobrodziejstwa tego mogliby skorzystać także ci pracodawcy, którzy mają już etat i zatrudnią na nim rodzica powracającego do pracy. W każdym z tych przypadków można mieć jednak wątpliwości co do tego, czy taka pomoc faktycznie umożliwi łatwiejszy powrót rodziców na rynek pracy. Biorąc pod uwagę te dwa warianty, można jednak przypuszczać, że tak dla pracodawców, jak i dla rodziców wracających do pracy sensowne może być wyłącznie to rozwiązanie, które sprzyjać będzie tworzeniu całkiem nowego etatu. Można bowiem zakładać, że pomoc finansowa skusić może pracodawcę do wyboru rodzica zamiast innego pracownika przy naborze na nowe stanowisko. Będzie tak tylko pod warunkiem, że inne zachęty np. związane z refundacją kosztów wyposażenia lub doposażenia nowego miejsca pracy dla bezrobotnego (które obecnie wynoszą ponad 20 tys. złotych) nie okażą się jednak w takim przypadku korzystniejsze dla pracodawcy bądź oferty bardziej korzystnej pomocy będą nieosiągalne.
W przypadku dofinansowania etatu już istniejącego sensowność rozwiązania wydaje się jeszcze mniejsza. Roczny urlop macierzyński prawie zawsze wymusi na pracodawcy przyjęcie pracownika na zastępstwo. W innym przypadku uznać by można, że praca tak długo nieobecnej pracownicy była zupełnie zbyteczna. Z kolei jeśli pracownik przyjęty na zastępstwo okaże się bardziej ceniony od zwykle mniej dyspozycyjnej powracającej po urlopie do pracy matki kwota 9 tys. zł może się okazać niewystarczającą zachętą dla pracodawcy dla zatrzymania jej na etacie, tym bardziej jeśli niezależnie od warunków na rynku pracy i jakości pracy pracownicy musiałby zatrudniać ją przez 3 lata. Jeśli natomiast rodzic wracający do pracy jest cenionym pracownikiem, to pracodawca i tak nie rozstanie się z nim po powrocie z urlopu, nawet bez dotacji, która stanowiłaby dla niego najwyżej dodatkowy bonus, a nie przesłankę podjęcia decyzji o dalszym zatrudnieniu. Jak się więc wydaje, proponowana kwota mogłaby skłonić do dalszego zatrudniania powracającego do pracy rodzica tylko tych pracodawców, którzy zatrudniają pracowników słabiej wykwalifikowanych i nisko wynagradzanych. W takim przypadku uzyskana refundacja obejmująca dużą część ich wynagrodzenia stanowiłaby istotny element motywacyjny.
@RY1@i02/2012/217/i02.2012.217.21700020b.802.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu