Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Donald Tusk kokietuje kobiety

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Poprawa sytuacji kobiet na rynku pracy, parytety w spółkach Skarbu Państwa, bon opiekuńczy, szerszy dostęp do żłobków i przedszkoli - to tylko kilka z postulatów, które padają w debacie o tym, jak złagodzić kobietom wydłużenie czasu pracy o 7 lat. Premier Tusk zapewnia, że choć nie ma to bezpośredniego związku z reformą emerytalną, wsłuchuje się w głos kobiet. Pomysły takich działań zbiera pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Ale bez projektów ustaw i bez pieniędzy o zmianach nie ma mowy. Na razie są gesty - spotkania z posłankami i deklaracje. A także coraz ostrzejsze przytyki pod adresem PSL, które nie rezygnuje ze swojej propozycji, żeby matki mogły przechodzić na emeryturę wcześniej (o 3 lata za każde dziecko). - Niepokoję się, kiedy politycy płci męskiej albo ksiądz bardzo się angażują, żeby mówić kobietom, co jest dla nich sensowne - stwierdził wczoraj Tusk. Jak dodał, kobiety, z którymi rozmawia, nie chcą, żeby oceniano je na rynku pracy wyłącznie pod kątem macierzyństwa. Ale nawet posłanki PO otwarcie mówiły premierowi, że bez zmian w różnych dziedzinach życia kobiet nie przekonają ich do konieczności wydłużenia wieku emerytalnego.

@RY1@i02/2012/031/i02.2012.031.000000100.802.jpg@RY2@

tomasz gzell/pap

agiel

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.