Polska jednak podpisze ACTA
Internet
Rząd nie ugiął się ani pod krytyką organizacji pozarządowych, ani przed atakami hakerów. Wczoraj ministrowie kultury Bogdan Zdrojewski oraz administracji i cyfryzacji Michał Boni zapowiedzieli: - Polska powinna być gotowa do podpisania międzynarodowego porozumienia dotyczącego walki z naruszeniami własności intelektualnej ACTA.
Oznacza to, że najprawdopodobniej w czwartek 26 stycznia polski ambasador w Tokio podpisze w imieniu naszego kraju to porozumienie. Minister Boni zastrzegł jednak, że podpisanie ACTA nie jest równoznaczne z jego ratyfikacją.
Według Boniego dopasowanie porozumienia do prawa polskiego może zająć nawet kilka miesięcy. W tym czasie będą przeprowadzane konsultacje społeczne i środowiskowe w sprawie zmian, jakie ACTA może wywołać w polskim prawie.
- Na ratyfikację mamy czas do marca 2013 r. Nie rozumiem pośpiechu. Przy tego typu tematach debata publiczna ma nadrzędną wartość w stosunku do szybkiego przyjęcia przepisów, które żadnych konkretów na razie nie wprowadzają - mówi Ireneusz Piecuch, partner kancelarii CMS Cameron McKenna.
Jak się jednak okazuje, ACTA było już konsultowane zarówno politycznie, jak i środowiskowo. Z jego treścią zapoznali się przedstawiciele organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, którzy wczoraj zaczęli wysyłać entuzjastyczne komunikaty na temat tego, jak ACTA pomoże w walce z ponadgranicznym łamaniem własności intelektualnej. Treść porozumienia została także przyjęta w sierpniu przez posłów z sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej.
Sylwia Czubkowska
Michał Fura
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu