JOW, sposób na dobre państwo
Ordynacja wyborcza
Polskie państwo jest niesprawne, a współodpowiedzialny jest obecny system wyborczy - do takich wniosków doszli eksperci konferencji "Sposób na dobre państwo", zorganizowanej na Politechnice Warszawskiej przez Ruch na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.
Uczestnicy dyskusji zastanawiali się nad tematyką ewentualnych zmian w ordynacji wyborczej. Zdaniem prof. Witolda Kieżuna zarządzanie publiczne w Polsce jest w dużym stopniu oparte na nepotyzmie i partyjniactwie. - Sytuacja wymaga radykalnej zmiany w doborze kadr kierowniczych na zasadach systemu większościowego - przekonywał profesor.
O zaletach ordynacji większościowej w Kanadzie opowiadał John Pepall. Jego zdaniem jedną z największych zalet systemu większościowego jest zdolność do zdobywania mandatów w parlamencie kandydatów niezależnych oraz zdolność do pójścia pod prąd lokalnych działaczy wbrew aparatowi partyjnemu.
Prezes zarządu Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Konrad Rytel uważa, że obecny system zniechęca do aktywności obywatelskiej. - Dochodzi do sytuacji, że obywatel mający potrzebę aktywności publicznej w samorządzie coraz częściej rozważa, do której partii powinien przystąpić i z jakim liderem się układać, aby mieć dobre, biorące miejsce na liście - stwierdził Rytel.
Sceptyczny wobec jednomandatowych okręgów wyborczych był prof. Jacek Raciborski. Jako alternatywę zaproponował szkic autorskiego projektu ordynacji. Głównym elementem spotkania była prezentacja podziału Polski na 460 jednomandatowych okręgów wyborczych.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu