Pieniądze na las, czyli dla naszych
Skandale z udziałem polityków PSL wyróżnia jedno: nikt nie traci posad. Nie inaczej było z aferą Eko-Sękocina - budowy za państwowe pieniądze luksusowego osiedla
Afera wybuchła pod koniec lipca 1997 r., niedługo przed wyborami parlamentarnymi. "Gazeta Wyborcza" oskarżyła Dyrekcję Generalną Lasów Państwowych, że za wiedzą i zgodą nadzorującego ją Ministerstwa Środowiska wznosi na terenach należących do Skarbu Państwa domy o powierzchni 200 mkw., każdy z dwoma łazienkami, garażem i sauną. Dziennik pisał, że inwestycja jest finansowana z funduszu leśnego, czyli pieniędzy przeznaczonych na budowę magazynów nasion czy zakup drzewek do leśnych szkółek. Co więcej, podwarszawskie osiedle, na które wydano wówczas już ok. 6,5 mln zł, powstaje bez pozwoleń, do tego na obszarze chronionym. Firmę do realizacji inwestycji wybrano bez przetargu (jej szef był znajomym ówczesnego ministra środowiska Stanisława Żelichowskiego), a na dodatek na terenie osiedla powstaje prawie 400-metrowa willa z krytym basenem dla byłego ministra finansów Grzegorza Kołodki. W chwili publikacji artykułów nie zajmował już stanowiska, ale gdy podejmowano decyzję o wzniesieniu domu, był jednym z najważniejszych ludzi w państwie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.