Matka wszystkich polskich afer pozostała niewyjaśniona
Pieniądze z FOZZ miały umożliwić uwłaszczenie się członkom PZPR i dać początek wielu fortunom i firmom
O "niejasnościach" związanych z FOZZ Polacy usłyszeli w maju 1991 r. za sprawą inspektora NIK Michała Falzmanna, którego odkrycia opublikował nieistniejący już tygodnik "Spotkania". Powołany w 1986 r. fundusz oficjalnie regulował zadłużenie, ale od początku 1989 r. zajmował się akcją cichego wykupu polskiego długu na rynkach światowych po korzystnej wówczas cenie ok. 20-30 centów za dolara. Działalność taka była sprzeczna z prawem międzynarodowym i dwustronnymi umowami podpisanymi przez Polskę, by więc ukryć cały proceder, stworzono całkowicie nieprzejrzysty system pośredników, a operacje odbywały się bez dokumentacji i nie wiadomo było, w czyje ręce trafiały odkupione weksle. FOZZ prowadził też inną działalność, m.in. poręczał weksle i udzielał pożyczek "swoim".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.