Przerwany krąg demokracji
Obieg debaty publicznej oraz informacji społecznej i politycznej powinien przypominać koło: opinia publiczna - media - władza - media - opinia publiczna i tak dalej. W Polsce (może nie tylko w Polsce, ale o Polsce mówimy) tak to nie działa. Funkcjonuje, i to ułomnie, tylko jedna relacja, a mianowicie media - władza. Władza rzeczywiście, co pokazują takie historie jak nauczycielki Ewy T. czy afery narkotykowe lub ostatnio radarowe, reaguje na skandale podnoszone przez media. Zastanówmy się, jakie konsekwencje dla demokracji ma niefunkcjonowanie innych relacji w obrębie tego kręgu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.