Dziennik Gazeta Prawana logo

W co gra pani premier

30 czerwca 2018

Komentarz tygodnia

Jak długo może funkcjonować bez szefa jeden z istotniejszych urzędów centralnych? Przykład Urzędu Zamówień Publicznych pokazuje, że bardzo długo. Właśnie mija rok od odwołania ze stanowiska prezesa tej instytucji Jacka Sadowego. I chociaż już we wrześniu rozstrzygnięto konkurs, to premier Ewa Kopacz wciąż nie podpisała nominacji.

Czemu to musi tyle trwać? Konkurs odbył się zgodnie z zasadami sztuki, wybrano Małgorzatę Stręciwilk, członka Krajowej Izby Odwoławczej. Podobno otrzymała bardzo dobrą punktację, więc jej oficjalna nominacja wydawała się formalnością. Zmiana na stanowisku premiera nie wpłynęła w żaden sposób na wyniki konkursu. Ba, nowa premier podkreślająca rolę, jaką w polityce mają do odegrania kobiety, powinna tym chętniej zaakceptować decyzję komisji konkursowej. A jednak z jakichś względów wciąż tego nie zrobiła.

Każdy kolejny tydzień zwłoki powoduje, że w środowisku bardziej huczy od plotek. Słyszałem już - i to z różnych źródeł - że premier nominację podpisała, tylko formalnie nie ma czasu tego ogłosić. Słyszałem też informację z drugiego bieguna - że premier zamierza unieważnić konkurs i ogłosić nowy. A krążą i takie, że z jakichś względów odpowiada jej taki stan zawieszenia.

Brak prezesa może odbić się fatalnie na publicznych przetargach. To UZP jest najlepiej przygotowany do ich kontrolowania, ale aby kwestionować decyzje innych urzędników, musi mieć silnego szefa, który weźmie na siebie ogień ewentualnej krytyki. Niebawem ruszą projekty współfinansowane ze środków unijnych, w których błędy będą oznaczać konieczność zwrotu środków. Jest też do napisania zupełnie nowa ustawa, do której wiele grup interesów będzie chciało wrzucić korzystne dla siebie regulacje. Temu wszystkiemu UZP będzie musiał sprostać bez szefa.

Premier Ewa Kopacz albo nie ma tej świadomości, albo ją ma i mimo tego nic nie robi. Sam nie wiem, która z tych wersji jest gorsza.

@RY1@i02/2014/228/i02.2014.228.183000400.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak dziennikarz Gazety Prawnej

Sławomir Wikariak

dziennikarz Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.