Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma wzięła Polskę A. Resztę, czyli ścianę wschodnią dostanie PSL

27 czerwca 2018

PO dostanie 9. marszałków województw, Ludowcy zaś 5. PiS porządzi samodzielnie tylko na Podkarpaciu. I będzie zarządzał najmniejszą kwotą pieniędzy

Zaraz po tym, jak PKW ostatecznie doliczyła się wyników w wyborach samorządowych, partie rozpoczęły walkę o władzę w województwach. Od jej rezultatów zależy kształt polityki regionalnej na kolejne lata.

PiS będzie miał wpływ na Regionalny Program Operacyjny na Podkarpaciu wart 2,1 mld euro. Z kolei programy dla województw, w których będzie rządziła PO i PSL, to łącznie niemal 29 mld euro - województwa, gdzie marszałka będzie miała PO, wydadzą 17,9 mld euro, a te, gdzie będzie marszałek z PSL - 8,8 mld. Do województwa łódzkiego, w którym obie partie koalicyjne uzyskały taką samą liczbę mandatów, ma trafić 2,2 mld euro.

Choć pod kątem liczby zdobytych mandatów partia Jarosława Kaczyńskiego zdystansowała Platformę Obywatelską aż w siedmiu województwach: lubelskim, łódzkim, małopolskim, mazowieckim, podlaskim, świętokrzyskim i podkarpackim, to realną władzę zdobędzie tylko w ostatnim z nich (zyskując 19 miejsc w 33-osobowych sejmiku).

W pozostałych województwach PiS zostanie zepchnięty do narożnika przez koalicję PO-PSL. Wyjątkiem może być woj. śląskie. Tam w 45-osobowym sejmiku PO-PSL zdobyły łącznie 22 mandaty. Do bezwzględnej większości brakuje więc jednego radnego. Koalicja szuka wsparcia albo u lewicy (KWW SLD Lewica Razem zdobył 3 mandaty), albo w Ruchu Autonomii Śląska (4 mandaty), czyli u dotychczasowego koalicjanta. - To decyzja śląskiej PO - zastrzega pełniący obowiązki sekretarza generalnego partii minister sportu Andrzej Biernat. Władze partii mogą wkroczyć, gdyby był kłopot z wyłonieniem koalicjanta.

Jak pisaliśmy na stronie Dziennik.pl, obie partie wstępnie ustaliły między sobą, że marszałek w danym regionie będzie pochodził z tej partii koalicyjnej, która zdobędzie więcej mandatów. To oznacza, że PO wystawi swoich kandydatów w województwach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubuskim, małopolskim, opolskim, pomorskim, wielkopolskim, zachodniopomorskim i śląskim.

Ciekawie wygląda sytuacja w woj. łódzkim. Tam Platforma i ludowcy uzyskali równo po 10 mandatów (PiS 12). - Szukać można różnych rozwiązań. Bardziej miarodajne jest branie pod uwagę, kto ma procentowo większe poparcie w regionie niż liczbę mandatów - uważa Adam Struzik z PSL, bo wyborczy wynik w tym przypadku premiowałby ludowców. Ale chrapkę na marszałka ma także PO. Sekretarz generalny Platformy i minister sportu Andrzej Biernat mówi, że rozmowy na ten temat będą się toczyły.

Sprawą sporną może być też podział funkcji w pięcioosobowych zarządach województw. - Zwycięzca powinien wziąć np. stanowisko marszałka i wicemarszałka, a pozostałe trzy miejsca w zarządzie koalicjant z drugim wynikiem - twierdzi Adam Struzik, marszałek Mazowsza i wiceprzewodniczący Rady Naczelnej PSL. Ale PO myśli raczej o tym, by zwycięzca miał trzy fotele w zarządzie, a drugie ugrupowanie dwa, choć to może być przedmiotem negocjacji w odniesieniu do poszczególnych województw.

Po zawiązaniu koalicji w poszczególnych sejmikach PO i PSL wezmą się za wskazywanie kandydatów na marszałków. - Najpierw musi zostać doprecyzowane porozumienie na poziomie ogólnopolskim, potem będą możliwe przymiarki personalne, to jest w gestii regionalnych władz PO - wyjaśnia szef sztabu wyborczego PO Robert Tyszkiewicz.

Spora część nominatów PO to jednak dotychczasowi marszałkowie. Podobnie będzie w przypadku PSL, tu także decyzje o kandydatach mają podejmować zarządy wojewódzkie partii, ale sporo już wiadomo. W trzech województwach, gdzie PSL rządził do tej pory, pewniakami są obecni marszałkowie. Na Mazowszu to Adam Struzik, w Świętokrzyskiem Adam Jarubas, a w Lubelskiem Sławomir Sosnowski. Z kolei w Warmińsko-Mazurskiem, gdzie ludowcy wygrali wybory, w grę wchodzą dwie kandydatury: Urszula Pacławska, obecna wiceminister Skarbu Państwa, oraz Piotr Żuchowski, wiceminister kultury. Nie wiadomo na razie, kto zostanie marszałkiem w województwach podlaskim i łódzkim, jeśli potwierdzi się, że także tam będą decydowali ludowcy.

Grzegorz Osiecki

Tomasz Żółciak

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.