Chamstwo i kłamstwo
Tym razem o chamstwie od góry. Zaskakujące pokłady chamstwa wyzwoliła kandydatura Ewy Kopacza na premiera. Nie wiem, czy to dobry wybór, nie mam zdania, ale zachowuję - jak powinni wszyscy - benefit of doubt, chociaż przez pierwsze sto dni. Należy do zasad demokracji. Natomiast opozycja nie tylko nie powściąga poglądów, ale atakuje panią marszałek brutalnie i po chamsku, bo ad personam. Co więcej, atakuje jako kobietę. Najczęściej powtarzany zarzut to ten, że jest histeryczką. Przypomina się koniec XIX wieku i teorie głoszące, że kobiety mają tylko emocje, a nie mają rozumu. Wtedy histeria była uważana nawet za rodzaj kobiecej choroby związanej dodatkowo z naturą fizyczną kobiety i jej szczegółami, o których każdy wie. Każdy atak na polityka jako człowieka, a nie reprezentanta poglądów, jest chamstwem, ale - czego nie należy się wstydzić - pewien tradycyjny polski szacunek dla kobiet, "kobiety nie bij nawet kwiatem", może jest staromodny, ale na pewno elegancki. Dlatego mówienie o polityku płci żeńskiej, że jest histeryczką, osobą niezrównoważoną, gwałtowną czy też wprost - głupią, jest chamstwem podwójnym, gdyż nie tylko są to argumenty ad personam, ale jeszcze wzięte ze starego arsenału poniżania kobiet przez opinię publiczną i niektóre teorie psychologiczne.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.