Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Chamstwo i kłamstwo

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Tym razem o chamstwie od góry. Zaskakujące pokłady chamstwa wyzwoliła kandydatura Ewy Kopacza na premiera. Nie wiem, czy to dobry wybór, nie mam zdania, ale zachowuję - jak powinni wszyscy - benefit of doubt, chociaż przez pierwsze sto dni. Należy do zasad demokracji. Natomiast opozycja nie tylko nie powściąga poglądów, ale atakuje panią marszałek brutalnie i po chamsku, bo ad personam. Co więcej, atakuje jako kobietę. Najczęściej powtarzany zarzut to ten, że jest histeryczką. Przypomina się koniec XIX wieku i teorie głoszące, że kobiety mają tylko emocje, a nie mają rozumu. Wtedy histeria była uważana nawet za rodzaj kobiecej choroby związanej dodatkowo z naturą fizyczną kobiety i jej szczegółami, o których każdy wie. Każdy atak na polityka jako człowieka, a nie reprezentanta poglądów, jest chamstwem, ale - czego nie należy się wstydzić - pewien tradycyjny polski szacunek dla kobiet, "kobiety nie bij nawet kwiatem", może jest staromodny, ale na pewno elegancki. Dlatego mówienie o polityku płci żeńskiej, że jest histeryczką, osobą niezrównoważoną, gwałtowną czy też wprost - głupią, jest chamstwem podwójnym, gdyż nie tylko są to argumenty ad personam, ale jeszcze wzięte ze starego arsenału poniżania kobiet przez opinię publiczną i niektóre teorie psychologiczne.

Kombinacja jednak staje się szczególna, kiedy do chamstwa dołącza się kłamstwo. Poseł Waszczykowski w znanej wypowiedzi twierdzi, że na Oksfordzie dyplom się robi za 10 funtów, a Jarosław Kaczyński głosi, że siedem lat rządów Tuska to jedno pasmo nieszczęść gospodarczych, mimo podziwu wyrażanego przez opinię i media na Zachodzie. Kłamstwo w polityce, wbrew głupim cynikom, wcale nie jest konieczne, omijanie i ukrywanie prawdy - czasem, bardzo rzadko - bywa konieczne. Jest na ten temat klasyczny esej Hannah Arendt "Kłamstwo w polityce", warto przeczytać.

Zadziwia mnie przy tej okazji rola telewizji, która może ze względów informacyjnych przytaczać chamskie i kłamliwe wypowiedzi, ale jednak oczywiste kłamstwa powinna prostować. Kolosalną rolę mediów w upowszechnianiu kłamstwa dobrze pokazuje przypadek rosyjski. Oczywiście w wolnych krajach aż tak źle nie jest. Ale, pozostańmy przy Waszczykowskim - ile osób w Polsce nie wie, co to Oksford, lub ledwie słyszało i po takiej wypowiedzi posła, byłego wiceministra, autorytet Oksfordu natychmiast dla nich upada. Na szczęście ludzie młodzi na takie bzdury nie dają się nabrać, ale widzowie to nie tylko ludzie młodzi i wykształceni. Chamstwo i kłamstwo trafiają do wielu.

Jednak znacznie gorsza konsekwencja chamstwa i kłamstwa w życiu publicznym polega na radykalnym obniżeniu progu, powyżej którego chamstwo i kłamstwo są niedopuszczalne. To prowadzi prostą drogą nie tylko do personalizacji polityki, co już jest złem (co nas obchodzi temperament polityka, jeżeli jest skuteczny), ale do załamania resztek idei autorytetu. Jeżeli duża część społeczeństwa będzie, na skutek bezkrytycznie powtarzanych w telewizji kalumnii, sądziła, że rządzą nami głupcy i histeryczki, to natychmiast ocena sfery polityczności ulegnie dalszemu załamaniu.

Wszyscy teraz powtarzamy, że sytuacja jest szczególnie trudna, bo Ukraina i Państwo Islamskie. Otóż, zapewne tak jest i w takich okolicznościach zdrowe demokracje jednoczą się wokół swoich liderów. Wiemy wszyscy, że nie mamy takich liderów, o jakich byśmy marzyli, ale zapominamy, że mamy demokrację, w której nie ma miejsca na osoby silne, czyli autorytarne. To, co uprawia w tej sytuacji opozycja (zwłaszcza PiS), jest zatem nie tylko chamstwem i kłamstwem, lecz także uderza w podstawy stabilności kraju w ciężkim okresie.

Jednak wróćmy do faktu, że politycy - tak jak inni celebryci - odgrywają rolę wzorotwórczą. Bardzo ostra debata na tematy zasadnicze dla kraju jest jak najbardziej wskazana. Chamstwo i kłamstwo są nie tylko więc niebezpieczne, dlatego że prowadzą do polityki bez debaty, lecz także dlatego że wciąż wzór idzie z góry i w konsekwencji chamstwo i kłamstwo stają się chlebem powszednim społeczeństwa. Ale o tym następnym razem.

@RY1@i02/2014/179/i02.2014.179.000000600.802.jpg@RY2@

Marcin Król filozof, historyk idei

Marcin Król

filozof, historyk idei

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.