Naprawdę idziemy w złym kierunku
No i po OFE. Wystarczyło zrobić trochę krzyku wokół bogatych i nieuczciwych (innych bogatych - zgodnie z propagandą zarówno rządu, jak i PiS - nie ma) i największe prywatne instytucje finansowe w Polsce zostały przez polityków sprowadzone do roli karzełka - petenta. Prawdą jest, że wielkie centrale żyjące z łatwych, bo obligatoryjnie im przeznaczanych pieniędzy, roztyły się na łatwych zyskach i w momencie ataku okazały się niezdolne do skutecznej walki. Prawdą też jest, że system, w którym prywatne podmioty cieszą się prywatnymi pieniędzmi oddawanymi im pod przymusem, należało zreformować - i państwo jest od tego, aby takie reformy, prowadzone w imieniu obywateli, podejmować. To, co jednak właśnie się na naszych oczach stało, nie jest reformą, tylko zawłaszczeniem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.