Konstytucyjna wojna o lasy i wynik na listach wyborczych
Prawo
W środę PO i PSL mają pokazać projekt nowelizacji konstytucji wprowadzający zakaz prywatyzacji Lasów Państwowych. Wymagane przez ustawę zasadniczą 92 podpisy posłów pod projektem zostały już zebrane. Inicjatywa może mieć szanse w Sejmie, gdyż opozycja także sprzeciwia się prywatyzacji lasów. Ostatnia zmiana ustawy zasadniczej weszła w życie w 2009 roku i dotyczyła zakazu pełnienia mandatu posła i senatora przez osoby skazane prawomocnym wyrokiem za przestępstwa umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.
Natomiast w przeszłści nie udało się zmienić konstytucji w takich ważnych sprawach jak umożliwienie wejścia Polski do strefy euro czy wprowadzenie rozdziału odnoszącego się do udziału Polski w UE. Teraz taka zmiana może się dokonać w sprawie lasów. - Nie ma przeszkód do konstytucyjnej regulacji zagadnienia przekształceń własnościowych w lasach będących własnością Skarbu Państwa - uważa konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski. Wstępny projekt wniosku mówi, że lasy będące własnością Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie.
Powodem zgłoszenia zmian jest ostry polityczny spór z kampanią wyborczą w tle. Poszło o przyjętą już nowelizację ustawy o Lasach Państwowych, która w ciągu dwóch lat przekazuje 1,6 mld zł z funduszu leśnego Lasów Państwowych do budżetu. Pieniądze mają być przeznaczone głównie na sfinansowanie budowy i remontów dróg lokalnych. Ustawa została w ekspresowym tempie przeforsowana przez rząd i parlament przy ostrym sprzeciwie opozycji. Ustawę promowali ludowcy, by samorządy miały pieniądze na lokalne inwestycje w infrastrukturę. Dodatkowym dopingiem są jesienne wybory samorządowe. Ale to, co miało być wyborczym atutem, okazuje się kłopotem. - Koledzy z PiS robią spotkania na dole i zarzucają nam, że chcemy prywatyzować lasy. Więc przedłożymy im projekt zmiany konstytucji, niech się pod nim podpisze prezes Kaczyński - mówi rzecznik PSL Krzysztof Kosiński. I faktycznie PiS, choć krytyczne wobec ustawy przekazującej pieniądze z lasów na drogi, może być zmuszone do poparcia inicjatywy zmierzającej do zakazu prywatyzacji lasów. - To próba przykrycia tematem politycznym skandalu legislacyjnego - twierdzi poseł PiS Maks Kraczkowski. PiS pracuje nad wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie rządowej ustawy. - Premier powinien się wycofać z ustawy o lasach. To pogwałcenie wszelkich procedur legislacyjnych i konstytucji - podkreśla Szyszko. Kiedy wniosek trafi do trybunału, na razie nie wiadomo.
800 mln zł rocznie w 2014 i 2015 r. Lasy Państwowe mają wpłacić do budżetu
650 mln zł tyle rocznie w latach 2014-2015 z pieniędzy od LP ma trafić na budowę i remonty dróg lokalnych
2 proc. taki odsetek zysków ze sprzedaży drewna LP ma trafiać co rok do budżetu
Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu