Uchodźcy a tenis
Najpierw długa historia. Ale warto.
Jest rok... nieważne który, dowolnie wybrany rok w niedalekiej przyszłości, w którym to roku nastąpiła rzecz potworna, a mianowicie wojna atomowa na Bliskim Wschodzie. Poziom radiacji na całym świecie podniósł się tak wysoko, że Czarnobyl się zawstydził niczym uczniak. Nikt nie przetrwa tego bez szwanku. Na szczęście kilka lat temu, w zasadzie dzięki natręctwu pewnego dewelopera, wykupiłeś sobie udziały w podziemnym miasteczku Fairhaven, luksusowym schronie na 10 tys. osób. Jesteś więc bezpieczny, a najlepsze jest to, że Fairhaven to nie jest zwykły schron. Są korty tenisowe, luksusowe restauracje, teatry i inne cudeńka. Luksus z zapasem na 20 lat, a promieniowanie ma zelżeć już po 10. Żyć więc i nie umierać, a raczej żyć i nie hodować na głowie trzeciej ręki, w płucach raka, w mózgu guza, w kościach błyskawicznej osteoporozy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.