Długi marsz dla Europy
POLITYKA
W sobotę warszawskimi ulicami przeszli uczestnicy wspólnego marszu Komitetu Obrony Demokracji i partii opozycyjnych. Głównym tematem politycznych dyskusji nazajutrz okazały się wątpliwości związane z liczbą uczestników. Stołeczny ratusz podał, że z placu Na Rozdrożu na plac Piłsudskiego przeszło 240 tys. ludzi. Policja najpierw podawała liczbę 30 tys., potem podwyższyła swoje szacunki do 45 tys. - To pokazuje, że rząd wywiera nacisk na policję nawet w takich prostych sprawach - atakował poseł PO Rafał Grupiński. - Szacunki ratusza są podawane przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, wiceprzewodniczącą PO, uczestniczkę tego marszu. Ona jest zainteresowana nadmuchiwaniem frekwencji - ripostował Jacek Sasin z PiS.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.