Dziennik Gazeta Prawana logo

Bójki i rozmowy z PiS

30 czerwca 2018

Nic dziwnego, że prezydent Barack Obama chciał/nie chciał spotkać się z Andrzejem Dudą, bo też po co rozmawiać z politykiem, który nie ma we własnym kraju wiele do powiedzenia? Więcej sensu ma spotykanie się z Beatą Szydło niż z Panem Podpisem. Jeszcze bardziej twórcza wydaje się rozmowa z wicepremierem Morawieckim. Ten bowiem, na razie jako jedyny polityk w Polsce, jasno wyłożył, o co mu chodzi. Tak, wiem, że najrozsądniejsza wydawałaby się rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim, który jednym ruchem ręki może zmieść Morawieckiego z powierzchni rządu. Tyle że prezes dawno zapomniał już o przyjemności płynącej z dialogu; współczuję pisowcom, którzy z przylepionym uśmiechem na twarzy muszą dialog pozorować. Te wszystkie wstępne uwagi przyszły mi do głowy podczas lektury ostatniej książki Leszka Balcerowicza "Bić się z PiS o Polskę". Bić się? A może rozmawiać? Bójki polityczne, wiadomo, to nie papierosy, nie szkodzą, zwłaszcza wobec łapczywości chamowatego czasami PiS, lecz w przerwach między solówkami warto ro zważać, ile można wykorzystać dla budowy wolnego społeczeństwa z energii i nadziei wzbudzonych przez PiS.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.