Nowy rząd w starym składzie
Od wczoraj premierem jest Mateusz Morawiecki, ale z całym składem ministrów z rządu Beaty Szydło. Ona sama jest teraz wicepremierem bez teki, a w rządzie pozostali jej najbliżsi współpracownicy, łącznie z szefową gabinetu politycznego Elżbietą Witek. Nowy-stary rząd ma rekordową liczbę ministrów bez własnych resortów: spośród 22 członków gabinetu aż pięciu nie ma teki.
- Naszą latarnią będzie bezpieczna rodzina, godna praca, mieszkanie dla jak największej liczby osób. To cele społeczne, które można realizować, jeśli kwitnie gospodarka - tak prezentował swój rząd wczoraj po zaprzysiężeniu sam Morawiecki. Te wątki ma rozwinąć w dzisiejszym exposé. Jak wynika z naszych informacji, ma ono uspokoić elektorat PiS - przekonać ludzi, że zmiana na stanowisku premiera nie oznacza rewolucji w podejściu partii do prowadzenia polityki. Będzie więc dużo o zdrowiu, polityce senioralnej i wsi.
Wczoraj po zaprzysiężeniu nowy premier wyraził chęć załagodzenia politycznych sporów. - Będziemy się starali, by rząd Zjednoczonej Prawicy był rządem zjednoczonej Polski. Byśmy byli akceptowani i docenieni także przez tych, którzy na nas nie głosowali - powiedział. I to może się okazać najtrudniejszym wyzwaniem w jego kadencji. ⒸⓅ A2-3
@RY1@i02/2017/240/i02.2017.240.000000100.801.jpg@RY2@
fot. Krystian Maj/Forum
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu