Dziennik Gazeta Prawana logo

Zanudzanie puszczą. I prawem

24 października 2017

Czy pamiętają Państwo jeszcze o Puszczy Białowieskiej? A dokładniej: o wycince, która jest wciąż prowadzona, w zasadzie bez przeszkód, mimo nakazu jej wstrzymania wydanego przez, bagatela, Trybunał Sprawiedliwości UE w lipcu? Pewnie większość zdążyła zapomnieć, bo sprawa spadła z pierwszych stron gazet i czołowych miejsc w programach informacyjnych, a zajmują się nią już niemal wyłącznie ci, których w Polsce zwykło się nazywać oszołomami, zieloną hołotą (tak, słyszałem to nieraz osobiście), jeśli już nie ekoterrorystami. I na to zapewne liczył minister środowiska, który najpierw wyrok TSUE zignorował, a potem do swoich działań dorobił wyjaśnienie w postaci dozwolonych "działań dla zachowania bezpieczeństwa". Do tego doszedł chórek głosów, że nie będzie Unia pluć nam w twarz i o naszej puszczy stanowić będziemy sami (my, czyli Polacy, ale dziwnie już nie ci, którzy się w jej obronie wypowiedzieli, nie wspominając już o tych, którzy - parafrazując znane zdanko o spacerach - wybrali się w jej okolice na biwak).

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.