Rada monologu społecznego
Nikt już nie ukrywa, że nowa formuła konsultacji na linii rząd - związki zawodowe - pracodawcy się nie sprawdza. Funkcjonująca od prawie dwóch lat Rada Dialogu Społecznego zastąpiła nieskuteczną komisję trójstronną. Miała usprawnić negocjacje w kwestii płac, warunków pracy, polityki społecznej. - Ale dziś coraz bardziej przypomina swoją poprzedniczkę - twierdzi Jan Guz, przewodniczący OPZZ.
Członkom rady nie udało się porozumieć w tak ważnych kwestiach, jak podwyżka płacy minimalnej, obniżenie wieku emerytalnego i rozszerzenie prawa do zrzeszania się w związkach zawodowych. Partnerzy społeczni winią rząd. Twierdzą, że w większości spraw forsuje on swoje stanowisko, a dyskusje w radzie traktuje jak formalność do załatwienia. Sami jednak także nie są bez winy - nie wykorzystują uprawnień, które gwarantuje im ustawa o RDS. Nie przepytują ministrów i nie wnioskują o zmianę przepisów. ⒸⓅ B1
Łukasz Guza
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu