Gdy giganci walczą, dostaje się ludziom
Konflikt między władzami będzie rezonował na płaszczyźnie zwykłych spraw rozpoznawanych codziennie na tysiącach sal rozpraw w całym kraju
Po ostatnich orzeczeniach, ujmijmy to w uproszczeniu, dwóch najwyższych instancji sądowniczych w kraju, można śmiało powiedzieć, że mamy do czynienia ze starciem tytanów. Roli i pozycji ustrojowej zarówno Sądu Najwyższego, a do niedawna również Trybunału Konstytucyjnego, wyjaśniać nie trzeba. Rysująca się aktualnie linia demarkacyjna wyznacza spór, który większość obywateli obserwuje z oddalenia. Dla prawnika nie może być jednak jakiejkolwiek wątpliwości, że konflikt ten będzie rezonował również na płaszczyźnie zwykłych spraw rozpoznawanych codziennie na tysiącach sal rozpraw w kraju. A dodam w tym miejscu dla jasności, że jesteśmy zaledwie w połowie starcia, kiedy przeciwnicy wymienili pierwsze ciosy rozpoznawcze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.