Samorządowa nisza prezydenta
Pierwsze weto Andrzeja Dudy nic nie znaczy, bo dotyczy błahej sprawy? Nic bardziej mylnego. Wstrzymało ono wejście w życie regulacji, które zdewastowałyby samorząd
To była polityczna bomba ostatnich dni - pierwszy sprzeciw Andrzeja Dudy wobec ustawy uchwalonej przez zdominowany przez PiS parlament. Gdy minęło pierwsze zaskoczenie, pojawiły się głosy powątpiewania, czy prezydentowi rzeczywiście chodziło wyłącznie o dobro samorządu. Przeciwnicy głowy państwa twierdzą, że zawetowanie ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych jest tylko kolejnym krokiem ku politycznej emancypacji prezydenta, w dodatku okupionym niewielkim kosztem, a nie troską o szeroko pojętą praworządność. Bo kto będzie przejmował się ustawą o regionalnych izbach obrachunkowych, skoro PiS zmienił już ustawę o KRS, a teraz przymierza się do gruntownej przebudowy Sądu Najwyższego?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.