PiS wygra z każdym
Nawet gdyby Jarosław Kaczyński bardzo chciał ponieść klęskę w najbliższych wyborach parlamentarnych, to właściwie nie miałby z kim przegrać. Powtarza się scenariusz, o którym w pierwszej kadencji na stanowisku premiera mówił Donald Tusk. Wtedy mocno zwyżkowała PO, teraz bezkonkurencyjnie panuje PiS, utrzymując poparcie na bardzo wysokim poziomie.
Gdyby PO i Nowoczesna stworzyły wspólną listę w wyborach do Sejmu w 2019 r., i tak znaczną przewagą wygrywa z nimi PiS. Kukiz’15, SLD i PSL w praktyce zupełnie się nie liczą. ⒸⓅ
@RY1@i02/2017/131/i02.2017.131.00000010a.801(c).jpg@RY2@
Grzegorz Osiecki
A 4-5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu