Prezes chce, ale czy może?
Choć mijający rok w relacjach z UE nie należał do najłatwiejszych, to w 2021 r. na pewno nie będzie z górki
Tak jak „konstytucja” została słowem roku 2018, tak „praworządność” może być mocnym kandydatem w tej kategorii w tym roku. W ostatnich miesiącach, a zwłaszcza tygodniach, w UE rozegrał się dramatyczny spektakl z Polską w roli głównej. Rząd zdecydował się na negocjacyjny hazard, próbując doprowadzić do zablokowania powiązania europejskich pieniędzy z przestrzeganiem zasad państwa prawa. Groźba weta postawiła pod znakiem zapytania budżet UE wraz z funduszem odbudowy, który ma pomóc państwom Wspólnoty wydźwignąć się z pandemicznego dołka.
Ale w 2021 r. o budżetowym kryzysie, uważa politolog Christopher Wratil z University College London, najprawdopodobniej niewielu już będzie pamiętać. – Z perspektywy europejskiej wieloletnie ramy finansowe i fundusz odbudowy to zakończone sprawy. Jeśli Warszawa będzie respektować zobowiązania oraz szybko wprowadzi je w życie, w nadchodzącym roku ten spór może już nie mieć negatywnego wpływu na relacje Warszawy z Brukselą – podkreśla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.