Kto będzie płakał po Ministerstwie Cyfryzacji
O jego likwidacji mówiło się niemal od chwili utworzenia. Przypieczętowanie tej decyzji akurat dziś może być jednak przedwczesne
‒ To jest eksperyment – mówi Wiesław Paluszyński, prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego, komentując restrukturyzację rządu, w wyniku której zlikwidowano Ministerstwo Cyfryzacji, a informatyzacja przeszła do KPRM. ‒ Jednym z celów zmiany jest zwiększenie skuteczności rządu. KPRM ma teraz na stanie informatyzację, obok „członkostwa RP w UE”. Unijne sprawy wymagają działań ponad resortowymi podziałami. Jeśli tak samo będzie ze schedą po MC, to może oznaczać wzmocnienie tej tematyki. Bo pozycja Marka Zagórskiego w kontaktach z innymi resortami malała. Może nadzór KPRM zmobilizuje do działania np. te spółki Skarbu Państwa, które znalazły się na liście kluczowych podmiotów związanych z cyberbezpieczeństwem. Były zobligowane do przeprowadzenia m.in. specjalistycznych audytów. Niewiele w tej sprawie zrobiono – dodaje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.