Jedność w podziale
W oj na domowa w mediach społecznościowych każe się zastanowić, czy aby na pewno Rosja jest naszym jedynym wrogiem. Przypomina się dowcip o Krzyżakach, którzy zdumieni patrzą na grunwaldzkie pole, gdzie trwa walka między polskimi oddziałami, i mówią do siebie: „zaczęli bez nas”. Teraz ręce mogą zacierać Putin z Ławrowem.
Dziś dwie strony wojny polsko-polskiej i wspierający je publicyści zarzucają sobie wzajemnie sprzyjanie Putinowi. Co jest nie tylko groźne, lecz także głupie w kontekście faktów. Polska w fundamentalnych kwestiach prowadziła politykę uniezależnienia od Rosji i wymierzoną w jej interesy od kilkunastu lat.
Tak jest w kwestiach gazowych. Pierwsze decyzje w sprawie gazoportu podjął rząd Prawa i Sprawiedliwości, ale to Platforma Obywatelska faktycznie go wybudowała i zawarła pierwszy kontrakt z Katarem na gaz spoza Rosji. To za rządów PO zaczęła się rozbudowa sieci gazowej i interkonektorów. PiS wrócił do pomysłu Baltic Pipe, zrealizował go i zagwarantował w kontraktach ilości gazu, które umożliwiają nam obycie się bez rosyjskiego błękitnego paliwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.