Toksyczne prawo
Kolejny spór z UE i kolejne pole bitwy w sądach z praworządnością w tle – przybywa negatywnych skutków ustawy o komisji ds. badania wpływów rosyjskich
Dążenie PiS do utworzenia komisji wiąże się z konsekwencjami politycznymi. Przede wszystkim grozi pogłębieniem konfliktu z Brukselą. Stać się tak może nawet, jeśli dziś Trybunał Konstytucyjny orzeknie o zgodności z konstytucją ustawy o Sądzie Najwyższym. Według zapewnień rządu miała ona odblokować unijne miliardy euro dla Polski. Tyle że komisja ds. badania wpływów rosyjskich może zostać uznana za niezgodną z Europejską konwencją praw człowieka i stać się kolejnym zarzewiem ostrego sporu. Wczoraj po południu KE wydała oficjalne oświadczenie wyrażające zaniepokojenie nowym prawem.
Przepisy, na podstawie których komisja ma być powołana, powszechnie nazywane lex Tusk, są krytycznie oceniane nawet w obozie rządzącym. Niektórzy jego przedstawiciele liczą, że skierowanie ustawy do TK przez prezydenta umożliwi jej poprawienie. PiS zakłada, że trybunał sprawnie rozpatrzy sprawę, bo wystarczy tu pięcioosobowy skład.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.