Polityczne podwyżki w wybranych urzędach wojewódzkich
Związkowcy i szefowie urzędów, których ominęły największe wzrosty, będą zabiegać o wyrównanie podwyżek dla wszystkich pracowników zatrudnionych w urzędach wojewódzkich. Szczególnie tych na wschodzie Polski
W budżetówce podwyżki w tym roku wyniosły 7,8 proc. DGP jeszcze w marcu jako pierwszy ustalił, że dodatkowe pieniądze udało się wygospodarować dla urzędów wojewódzkich. Do tej pory takie bonusy były w 2019 r. i 2022 r. Wtedy średnio na jednego pracownika przeznaczano od 500 zł do 1,5 tys. zł. O podobne podwyżki w tym roku zabiegali związkowcy u Pawła Szefernakera, wiceministra spraw wewnętrznych i administracji. Tym razem o środki ekstra postanowili zadbać także szefowie tych instytucji. Okazało się, że nierówny podział funduszu podwyżkowego rozwścieczył urzędników. Powód? Kryteria ustalonych kwot są niezrozumiałe i mało przejrzyste. Co więcej, po opublikowaniu przez nas tylko częściowych wydatków na dodatkowe podwyżki rozgorzała dyskusja i pojawiły się zarzuty, że podział pieniędzy nie jest sprawiedliwe dokonany. W ocenie ekspertów o przyznaniu dodatkowych kwot powinny decydować zarobki w poszczególnych urzędach, braki kadrowe, a nie inne pozamerytoryczne kwestie.
Od miliona do milionów
Z naszych informacji wynika, że pieniądze w kwocie sięgającej prawie 72 mln zł już trafiły do urzędów wojewódzkich (patrz: infografika). Problem jednak w tym, że zostały bardzo nierówno podzielone. Zainteresowanym trudno znaleźć merytoryczne uzasadnienie takiej decyzji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.