Tort za ćwierć miliarda złotych
PiS i KO starają się ograniczać wyborcze wydatki kandydatów. Takich limitów nie wprowadza Lewica ani PSL
Najwięcej na kampanię może wydać PiS – 38,7 mln zł. Partia zarejestrowała kandydatów nie tylko we wszystkich okręgach wyborczych do Sejmu, lecz także w przeważającej większości 100 okręgów senackich. Drugi limit w kolejności ma KO – 35,4 mln zł, która ma najwięcej kandydatów w pakcie senackim. Na kolejnych miejscach są Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy – to właśnie efekt działania paktu senackiego. Na jego mocy Trzecia Droga ma kandydatów w 28 okręgach, a Lewica w 14, stąd niższe limity, gdy np. Bezpartyjni Samorządowcy mają 41 kandydatów.
W trakcie kampanii o ewentualnym podziale wydatków między centralą a okręgami decydują poszczególne komitety. – Limit dotyczy całości wydatków na obszarze całego kraju, nie obejmuje konkretnych okręgów czy konkretnych kandydatów, o tym, kto ile może wydać, decyduje komitet. Mając limit ponad 30 mln zł, może w jednym okręgu przeznaczyć na kampanię 5 mln zł, a w innym zero. Jeśli jest dwóch kandydatów na senatora, to jeden z nich może mieć kampanię za 100 tys. zł, a inny za 10 tys. zł – mówi Krzysztof Lorentz, dyrektor Zespołu Kontroli Finansowania Partii Politycznych i Kampanii Wyborczych Krajowego Biura Wyborczego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.