Rząd nie ustępuje, ale puszcza oko do emerytów
Wskaźnik waloryzacji jest kluczowy dla podwyżek rent i emerytur. Jest to średnioroczny wskaźnik cen towar ó w i usług dla gospodarstw domowych emeryt ó w i rencist ó w w poprzednim roku zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym. Kwestia, czy ma to być 20 proc., czy więcej, jest co roku dyskutowana w Radzie Dialogu Społecznego. Jeżeli partnerzy społeczni nie wypracują wsp ó lnego stanowiska, rząd sam - w drodze rozporządzenia - określa wysokość tego zwiększenia.
Wszystko wskazuje na to, że w tej sprawie kompromisu nie będzie. Podczas wczorajszego wspólnego posiedzenia zespołu problemowego ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych z zespołem problemowym ds. ubezpieczeń społecznych RDS żadna ze stron nie zmieniła wcześniejszych deklaracji. Oznacza to, że rząd opowiada się za tym, by wysokość procentowego udziału realnego wskaźnika płac była na ustawowym minimum, czyli 20 proc.
- Z naszych szacunków wynika, że całkowity koszt waloryzacji świadczeń wyniesie ok. 27,5 mld zł - mówiła Barbara Socha, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.