Chcę radykalnego centrum
Dzisiaj silniejsze od państw stały się wielkie korporacje. Ale najważniejsze jest to, że to państwo nawet nie próbuje stanąć w obronie obywatela – i to jest nie do zaakceptowania
Do Joanny Muchy, parlamentarzystki Polski 2050, wysłałem taki list: „Szanowna Pani, kiedyś życie było prostsze. Czytało się Hayeka i kłóciło z keynesistami albo śledziło politykę szwedzkiej socjaldemokracji – i zostawało socjaldemokratą lub, przeciwnie, korwinowcem. Człowiek wiedział na czym stoi, podczas kiedy dzisiaj samo używanie pojęcia idei budzi zgryźliwe śmiechy. Wręcz mamy teraz sekwencję: idea – ideowiec – naiwniak – głupek. A już najgorzej, to mieć wizję polityczną. Bo jak mawiał Donald Tusk, jeśli ktoś ma wizje, niech idzie się leczyć. A Pani? Jest Pani wyleczona z wizji? Czy jednak ma Pani idee, które ożywiają? Może nawet polityczną wizję?”. I zaczęliśmy rozmawiać.
Z Joanną Muchą rozmawia Jan Wróbel
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.