Rządowe reformy likwidują urzędników, a tworzą pracowników
Od kilkunastu lat niemal co roku liczba członków korpusu służby cywilnej systematycznie spada. W praktyce jednak administracja rządowa ma się dobrze i funkcjonuje poza przepisami dotyczącymi pragmatyki służbowej urzędników.
O ile liczba ministrów i wiceministrów oraz pełnomocników z roku na rok wzrasta, to w przypadku korpusu służby cywilnej mamy (przynajmniej formalnie) do czynienia z odwrotną tendencją. Od 2010 r. liczba zatrudnionych do obsługi urzędów zmalała o ponad 5,5 tys. i wynosi łącznie 117,5 tys. (patrz: infografika).
Tendencję spadkową można tłumaczyć na wiele sposobów. Administracja od lat cieszy się małym zainteresowaniem młodych osób. Bardzo często w miejsce urzędników odchodzących na emeryturę nie przychodzą nowi. Dodatkowo przy okazji reform i zmian struktur określonych jednostek osoby zatrudniane dotychczas w korpusie służby cywilnej są pod byle pretekstem z niej wyłączane. Zdaniem ekspertów dzieje się tak dlatego, że poza korpusem na wszystkie stanowiska można zatrudnić osoby z zewnątrz bez zbędnych formalności i żmudnych konkursów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.