Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Pusta kasa PIG na stulecie urodzin

Wiceminister prof. Mariusz Orion Jędrysek sprzyja powstaniu Polskiej Agencji Geologicznej
Wiceminister prof. Mariusz Orion Jędrysek sprzyja powstaniu Polskiej Agencji Geologicznejfot. Rafał Oleksiewicz/Reporter
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Państwowy Instytut Geologiczny w tym roku nie podpisał żadnej umowy z NFOŚiGW na finansowanie zleconych mu projektów, więc musi zaciągać kredyty

W przyszłym roku Państwowy Instytut Geologiczny (PIG) skończy 100 lat. Pełni on obowiązki państwowej służby geologicznej i hydrogeologicznej. Zapewnia bezpieczeństwo w dziedzinie gospodarki zasobami surowców mineralnych i wód podziemnych. Pracownicy obawiają się, że instytut zostanie zlikwidowany, jeśli w życie wejdzie ustawa o Państwowej Agencji Geologicznej. Agencja ta mogłaby przejąć zadania i budżet PIG. O sprawie piszemy w DGP od maja, ale sytuacja się nie poprawia. Już dziś w kasie instytutu brakuje pieniędzy na rozliczenia delegacji i zaliczek dla pracujących w terenie geologów. Mimo to załoga weszła z dyrekcją w spór zbiorowy – domaga się po 1000 zł podwyżki dla każdego z ok. 850 pracowników (koszt ok. 12 mln zł).

– Zbiorowy układ pracy wypowiedział jeszcze poprzedni dyrektor, zarobki od 2014 r. spadają, nie ma nagród jubileuszowych ani dodatków służbowych. Nowa dyrekcja przyjęła wprawdzie regulamin pracy, ale regulaminu wynagrodzeń nadal brak – mówi DGP Rafał Janica, przedstawiciel związkowców z PIG.

Dyrekcja przekonuje, że nie może spełnić żądań pracowników, bo doprowadziłoby to do zapaści finansowej i ograniczenia liczby miejsc pracy.

– Przy stracie ponad 5,4 mln zł, jaką instytut odnotował na koniec 2017 r., żądanie podwyżek nie jest odpowiedzialne. Ale pracodawca jest zobligowany do podjęcia rokowań w celu rozwiązania sporu – mówi nam Adam Kordas, rzecznik instytutu.

PIG zarabia, wykonując zlecane mu m.in. przez resort środowiska zadania. Zapłatę, ale dopiero po realizacji zadania, dostaje na podstawie umów zawieranych z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Fundusz nie wypłaca zaliczek, więc instytut musi na zleconą mu działalność zaciągać kredyty. A dziura w kasie rośnie, bo rosną koszty, m.in. z tego powodu, że pracy wielu pracowników naukowych nie da się rozliczyć w ramach zleconych służbie geologicznej zadań. Te tzw. nierozpisane godziny w 2015 r. kosztowały 954 tys. zł, a w 2017 r. już niemal 2,4 mln zł. Adam Kordas przekonuje, że obecna dyrekcja stara się zmienić tę sytuację.

W 2016 r. PIG dostał z NFOŚiGW ponad 113 mln zł za 20 zrealizowanych zadań, a w 2017 r. nieco ponad 97 mln zł za 21 zadań. W tym roku nie otrzymał jeszcze ani złotówki, bo nie podpisał ani jednej umowy z funduszem (planowany koszt wszystkich to ok. 100 mln zł).

NFOŚiGW na nasze pytania nie odpowiedział.

Rzecznik instytutu uspokaja, że umowy zostaną podpisane być może jeszcze w lipcu. Fundusz rozpoczął przyjmowanie wniosków w tym roku dopiero 7 maja. Pierwszy wniosek PIG złożył już 8 maja, a do dziś kolejne pięć. Do końca lipca planuje dosłać jeszcze trzy wnioski.

Związkowcy twierdzą, że brak zawartych umów ma pokazać, że PIG sobie nie radzi, więc potrzebna jest ustawa o Państwowej Agencji Geologicznej. To idea wiceministra środowiska i głównego geologa kraju prof. Mariusza Oriona Jędryska.

– Obecne rozwiązania instytucjonalne oraz obowiązujące przepisy nie pozwalają skutecznie prowadzić polityki państwa w zakresie zarządzania surowcami naturalnymi – mówi DGP prof. Jędrysek. – Jedynie agencja rządowa jest w stanie udźwignąć zadania polityki surowcowej państwa – uważa prof. Jędrysek. Jego zdaniem, jeśli państwo chce dobrze zarządzać surowcami, agencja geologiczna musi być tego nieodłącznym elementem.

Projekt ustawy o PAG utknął po konsultacjach w Stałym Komitecie Rady Ministrów. Termin rozpatrzenia projektu nie został wyznaczony. Z nieoficjalnych informacji wynika, że PIG stara się, by go przekształcić w agencję wykonawczą z własnym budżetem i nie tworzyć nowej państwowej instytucji.

W ubiegłym tygodniu Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę ministrowi środowiska, że brakuje nam polityki surowcowej państwa i prace nad nią wymagają intensyfikacji.

– W ministerstwie powołany został zespół ds. rewizji kompetencji organów administracji geologicznej, którego celem jest wypracowanie rozwiązań prawnych umożliwiających wdrożenie polityki surowcowej państwa. Dotychczasowe wnioski z prac zespołu, który konsultacje zaczął w lutym, są zbieżne z wnioskami NIK i są w trakcie realizacji – zapewnia nas prof. Mariusz Orion Jędrysek. ©

Brakuje nam polityki surowcowej państwa – napisał w raporcie NIK

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.