Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobrze funkcjonująca nieodpłatna pomoc prawna może zwiększyć zapotrzebowanie na usługi na rynku komercyjnym

10 czerwca 2018

Dr Bartłomiej Wróblewski poseł PiS

Pamiętam, że PiS potępiał ustawę o nieodpłatnej pomocy prawnej, którą przygotowała PO. Dziś ją jedynie poprawiacie. Czyli nie była wcale taka zła?

Idea Andrzeja Dudy z kampanii 2015 r., by stworzyć mechanizm darmowej pomocy prawnej dla obywateli, była strzałem w dziesiątkę. Odpowiadała na oczekiwania społeczne. Natomiast wykonanie przez PO-PSL było kiepskie. Stworzono przepisy, z których niewielu mogło skorzystać. W efekcie punkty nieodpłatnej pomocy prawnej w wielu miejscach Polski świeciły i nadal świecą pustkami. Poprzez uchwalenie nowelizacji chcemy to zmienić. Nie zwiększamy kosztów systemu, ale chcemy zwiększyć jego efektywność. Nieporównanie więcej obywateli będzie mogło skorzystać z pomocy. Wystarczy oświadczyć, że nie jest się w stanie ponieść kosztów pomocy odpłatnej.

Czyli w zasadzie będzie mógł z nieodpłatnej pomocy skorzystać każdy...

Należy przyjąć, że co do zasady będą korzystali ci, którzy są w potrzebie. Istniejący dotychczas czy proponowany w pierwotnej wersji nowelizacji skomplikowany katalog uprawnionych i system weryfikacji uprawnień czynił system pomocy nie tylko mniej wydolnym, lecz także mniej przyjaznym obywatelom. Z badań opinii publicznej wynika, że jednymi z podstawowych problemów szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości są biurokracja i brak zaufania. W tej ustawie szukaliśmy rozwiązań, by ograniczyć pole do takich zarzutów. Naszym celem jest zwiększenie liczby uprawnionych do korzystania z pomocy, odbiurokratyzowanie systemu oraz uczynienie go możliwie prostym. Mocno też rozszerzamy zakres udzielanej pomocy. Będzie obejmować nie tylko, jak dotychczas, samą poradę prawną, na co często narzekano, lecz także, co z kolei było przez obywateli oczekiwane, przygotowanie podstawowych pism procesowych. Obok tego tworzymy nowe usługi: darmowe poradnictwo obywatelskie oraz darmową mediację. Zapewnione będzie doradztwo w ważnych sprawach życiowych, które niekoniecznie mają charakter stricte prawny: dla zadłużonych, w sprawach mieszkaniowych i socjalnych. Warto podkreślić możliwość przeprowadzenia mediacji. Wszyscy wiemy, że sądy są zalewane ogromem spraw, przez co na wyrok nawet w prostej sprawie trzeba czekać długimi miesiącami a często latami. Rozwój alternatywnych sposobów rozwiązywania sporów przyczyniłby się do odkorkowania sądów.

Adwokaci i radcowie zaczynają narzekać, że przestaną być potrzebni. I że jakość przegra z taniością.

Nie podzielam tych obaw. Pamiętajmy, że nieodpłatna pomoc prawna nie zastąpi obsługi procesowej w sprawie cywilnej czy karnej. Systemy nieodpłatnej oraz odpłatnej pomocy prawnej uzupełniają się i będą istnieć obok siebie. Może się wręcz okazać, że dobrze funkcjonująca nieodpłatna pomoc prawna zwiększy zapotrzebowanie na usługi prawnicze na rynku komercyjnym. Obecnie w kontaktach klientów z prawnikami jest sporo nieufności. Pokutuje przekonanie (co wyraźnie widać np. z relacji obywateli przychodzących do biur poselskich), że prawnik chce się dorobić na kliencie, nie przedstawia mu jego rzeczywistej sytuacji. A gdy osoba pójdzie do punktu nieodpłatnej pomocy prawnej i dowie się, jak się rzeczy obiektywnie mają od prawnika, o którym wie, że nie ma interesu w komplikowaniu sprawy, z większym przekonaniem zwróci się do adwokata lub radcy prawnego i powierzy mu jej prowadzenie. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.