Wybory nie ruszyły, a kamery już straszą
Czy już najbliższe wybory będą nagrywane i transmitowane na żywo? Wątpliwości ma nawet szef Państwowej Komisji Wyborczej. Bo im bliżej wyborów, tym wychodzi na jaw więcej problemów wymagających rozwiązania
Jedną z najbardziej kontrowersyjnych zmian, które wprowadziła do kodeksu wyborczego ustawa z 11 stycznia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 130) jest obowiązek transmisji z lokali wyborczych. I nie chodzi - tak jak dotychczas - jedynie o możliwość nagrywania czynności przed otwarciem i po zamknięciu lokalu wyborczego, lecz o wszystkie - od sprawdzenia przez obwodową komisję wyborczą, czy urna jest pusta, aż do podpisania protokołu z głosowania. Co więcej, nagranie z wyborów powszechnych ma być... transmitowane na żywo. I to z każdego z prawie 28 tys. lokali wyborczych. Nowy obowiązek miałby być spełniony już podczas listopadowych wyborów samorządowych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.