Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Słuszne setki i pręt po klatce

29 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

R adosław Sikorski potwierdził swoim czwartkowym exposé, że pod względem retorycznym jest najsprawniejszym politykiem w Polsce. Po odarciu jego informacji o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2024 r. z retorycznych chwytów, złośliwości i błyskotliwych cytatów pozostaje poprawne wystąpienie pozbawione przełomowych wizji. Ale też dawno nie było tak manichejskiej sytuacji w naszym regionie, by odkrywanie Ameryki było szczególnie potrzebne.

Minister spraw zagranicznych zna się na produkcji tzw. setek, celnych wypowiedzi, które da się wyciąć i wmontować w krótki materiał filmowy. Być może nauczył się tego jako korespondent brytyjskiej prasy. Jego polemika z rosyjskim przedstawicielem przy ONZ Wasilijem Niebienzią, w której punktował kłamstwa Kremla, rozeszła się po sieci niczym wiral, bo też i na to zasługiwała. Także w exposé nie brakowało potencjalnych setek, które mają szansę przetrwać dłużej niż do wieczornych serwisów informacyjnych. – Rosja kłamie na temat rzekomych polskich planów anektowania fragmentów Ukrainy. Donbas to Ukraina, Krym to Ukraina, Lwów, Wołyń, dawna Galicja Wschodnia to również Ukraina. Dlatego powtarzam tak, aby usłyszano również na Kremlu: „Lwiw ce Ukrajina” – to jeden z nich.

Ktoś złośliwy mógłby przypomnieć, jak autor powyższych słów, odpowiadając na pytanie o twitterowe bajki o szykowaniu się do skoku na Ukrainę, na antenie Radia Zet sam przyznawał się do myśli, że rząd Mateusza Morawieckiego „miał moment zawahania w pierwszych dniach wojny”, co zostało podchwycone przez rosyjską propagandę do – cytując znów czwartkowe exposé – „próby skłócenia nas z Ukraińcami”. Ale trudno też nie zauważyć, że minister Sikorski zachowuje się jednak inaczej niż europoseł Sikorski. W jakimś stopniu co wolno w codziennej nawalance opozycyjnemu deputowanemu, to niekoniecznie wolno szefowi resortu (co nie zmienia faktu, że słowa sprzed roku do najbardziej odpowiedzialnych wystąpień bynajmniej nie należały). Można by też zapytać, jak do zamiaru nieskłócania nas z Ukraińcami ma się nieumiejętność rozmontowania blokady granicy, ale akurat MSZ nie ma co obarczać winą za ten konkretny imposybilizm.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.