Przemówienie pełne rodziny i normalności
Normalność to słowo, które zwracało uwagę i z pewnością było celowym zabiegiem Mateusza Morawieckiego – w poprzednim exposé użył go jedynie dwukrotnie (wraz z jego przymiotnikiem i odmianami). Wczoraj zrobił to aż 38 razy, co może wskazywać na pewną zmianę wizerunkową. Innym takim słowem był dobrobyt – choć poprzednio ani razu nie znalazło się w wystąpieniu premiera, wczoraj zagościło co najmniej siedmiokrotnie.
Według analizy DGP drugim słowem, które zdecydowanie zyskało na popularności, była rodzina, którą przywołano ponad trzy razy częściej niż w poprzednim exposé. Wyróżnieni mogą się czuć seniorzy i emeryci – w 2017 r. wymienieni jedynie dwa razy, teraz zostali przywołani dziewięciokrotnie. Duży wzrost odnotowano również przy UE – premier wymienił nazwę tej organizacji (bądź przymiotnik unijny) ponad 20 razy.
Premier zwrócił też dużo większą uwagę na podatki – były wskazywane podczas tegorocznego wystąpienia dwukrotnie częściej – m.in. w kontekście walki z rajami podatkowymi czy reformy systemu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.