Bon ton sądowy i trybunalski
Musi być jasne, że pewnych rzeczy robić nie uchodzi. Na przykład robić kariery, korzystając z zamachu na niezależność sądów
Od początku „reformy” sądów jednym z tematów, które mnie autentycznie fascynują, jest zagadnienie ludzkich nań reakcji. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony – cztery lata temu obawiałem się znacznie większej ilości postaw oportunistycznych wśród prawników. Tymczasem opór przed atakami na niezależność sądownictwa i prawników – nie tylko sędziów, lecz także prokuratorów, którym jest znacznie trudniej, środowiskowa solidarność, wsparcie, jakiego udzielają sędziom adwokaci i radcy są ogromne i są zdecydowanie powodem do chluby. Żyjąc chwilą, nie zdajemy sobie sprawy ze skali tych zjawisk, które są wyjątkowe w wymiarze Europy i zapewne świata. Kto z państwa jest w stanie wskazać podobne wydarzenie historyczne? Trwający lata atak rządu na niezależność sądownictwa i prawników, który udaje się w dużej mierze odpierać? Przeważnie kończyło się to inaczej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.