Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Bon ton sądowy i trybunalski

3 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Musi być jasne, że pewnych rzeczy robić nie uchodzi. Na przykład robić kariery, korzystając z zamachu na niezależność sądów

Od początku „reformy” sądów jednym z tematów, które mnie autentycznie fascynują, jest zagadnienie ludzkich nań reakcji. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony – cztery lata temu obawiałem się znacznie większej ilości postaw oportunistycznych wśród prawników. Tymczasem opór przed atakami na niezależność sądownictwa i prawników – nie tylko sędziów, lecz także prokuratorów, którym jest znacznie trudniej, środowiskowa solidarność, wsparcie, jakiego udzielają sędziom adwokaci i radcy są ogromne i są zdecydowanie powodem do chluby. Żyjąc chwilą, nie zdajemy sobie sprawy ze skali tych zjawisk, które są wyjątkowe w wymiarze Europy i zapewne świata. Kto z państwa jest w stanie wskazać podobne wydarzenie historyczne? Trwający lata atak rządu na niezależność sądownictwa i prawników, który udaje się w dużej mierze odpierać? Przeważnie kończyło się to inaczej.

Zostawmy na boku daleką przeszłość, która pełna jest przykładów skutecznego podporządkowania wymiaru sprawiedliwości przez reżimy polityczne. Spójrzmy na dzisiejsze Węgry, gdzie podobne działania nie spotkały się z porównywalnym oporem. Co więcej, nasi rodzimi „reformatorzy” zapatrzeni byli w kazus węgierski i w części powielali jego rozwiązania. A jednak spotkali się z reakcją, która zaskoczyła ich samych. Jak to się skończy u nas, ciągle nie wiemy, rząd zapowiada potrzebę „dokończenia reformy”, już nawet nie wspominając o konieczności doprowadzenia do sprawności postępowań – wiadomo, że chodzi wprost o rozliczenie i usunięcie niewygodnych sędziów. Ale to, co się wydarzyło do tej pory, pozwala mieć nadzieję, że obronimy niezależność sądów. I jeśli tak się stanie, to będziemy przykładem dla świata. Że można, że to naprawdę jest możliwe. Tak jak znana jest historia Solidarności, która obaliła komunizm, tak będzie znana historia sędziów i prawników, którzy obronili niezależność wymiaru sprawiedliwości.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.