Planując zmiany w ZUS, dbamy o emerytów i samozatrudnionych. A co z resztą?
W ybory parlamentarne już za nami, pora więc na podsumowania. Patrząc na to, co działo się w poprzedzającej je kampanii i jakie propozycje zgłaszały poszczególne ugrupowania, można poczynić obserwację – z punktu widzenia pracodawców i pracowników – że punkt ciężkości został położony nie na prawo pracy, lecz na ubezpieczenia społeczne. Jeśli chodzi o tę pierwszą sferę, mówiło się w zasadzie tylko o większym równouprawnieniu w zatrudnieniu, przede wszystkim pod względem płacowym (pisaliśmy o tym m.in. w Tygodniku Gazeta Prawna 27 września: „Politycy chcą zadbać o kobiety w pracy. Czy obecne prawo tego nie gwarantuje?” – DGP nr 188). Jeśli zaś chodzi o obszar ubezpieczeń społecznych, to tu partie polityczne dały prawdziwy popis kreatywności w tworzeniu rozwiązań skrojonych pod obywateli (oczywiście każda według swojego mniemania). Z naszej analizy wszystkich zgłaszanych ostatnio pomysłów wyłania się bardzo ciekawy obraz. Okazuje się, że – bez względu na programowe różnice – wszyscy wychodzący z postulatami zmian w zasadzie celują w polepszenie sytuacji emerytów i samozatrudnionych. Z reguły natomiast prezentowana przez nich oferta jest niekorzystna dla osób wykonujących tzw. pracę najemną – etatowców i zleceniobiorców.
W kalejdoskopie propozycji pojawiają się bowiem pomysły wprowadzenia na stałe 13. i 14. emerytury oraz emerytur stażowych, a także zwolnienia rent i emerytur z PIT, co jest korzystne dla pobierających te świadczenia. Na giełdzie ofert mocną pozycję zajmuje też propozycja płacenia składek nieco bardziej uzależnionych od przychodów i dochodów (do 10 tys. tego pierwszego i 6 tys. tego drugiego), co akurat byłoby na rękę samozatrudnionym. Z drugiej jednak strony powraca znowu idea oskładkowania wszystkich umów cywilnoprawnych i zniesienia bądź podwyższenia limitu dla rocznej podstawy wymiaru składek (chodzi o słynną już 30-krotność). A na tych z kolei rozwiązaniach straciliby nie tylko przedsiębiorcy zatrudniający pracowników i zleceniobiorców, w tym zwłaszcza specjalistów, ale i sami zatrudnieni. ©℗
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.