Pancernemu Marianowi odrasta pancerz
WEDŁUG BANASIA SPRAWY NIE BYŁO I MOŻNA SIĘ ROZEJŚĆ
Gdy wybuchła afera wokół przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Marka Chrzanowskiego, po tym jak „Gazeta Wyborcza” ujawniła nagranie jego rozmowy z miliarderem Leszkiem Czarneckim, ówczesny szef nadzoru nie widział w sobie winy i rezygnacji składać nie zamierzał. Ktoś jednak znalazł argumenty, aby go przekonać do zmiany zdania i już po kilku godzinach fotel w KNF się zwolnił.
Gdy media ujawniły, ile zarabiają dwie dyrektorki z Narodowego Banku Polskiego i sugerowały, że kompetencje mogą nie odzwierciedlać tak wysokich przelewów, wokół banku centralnego rozpętała się burza. Doprowadziła nawet do zmiany przepisów i ustawowego uregulowania kwestii dyrektorskich wynagrodzeń. Adam Glapiński zamieszanie przetrwał, chociaż nie brakowało w PiS także głosów, że powinien ustąpić dla dobra dobrej zmiany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.