Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Bliżej likwidacji otwartych funduszy emerytalnych

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Likwidacja OFE i pozostawienie wyboru, czy oszczędzający na emeryturę chcą, aby ich środki trafiły na indywidualne konta emerytalne (IKE) czy zasiliły Zakład Ubezpieczeń Społecznych, to jeden ze sztandarowych projektów Prawa i Sprawiedliwości. Jego waga jest tym istotniejsza, że za przekształcenie OFE w IKE rządzący zamierzają pobrać 15-proc. opłatę, która zasili publiczną kasę. Projektu nie udało się uchwalić przed wyborami, ale teraz prace nad nim powinny przyspieszyć.

– W ubiegłym tygodniu projekt został w trybie obiegowym zaakceptowany przez Stały Komitet Rady Ministrów i ma otwartą drogę do przyjęcia go przez rząd – mówi nasz informator. Teraz dokument czeka na rozpatrzenie przed Radę Ministrów. Gdy zapytaliśmy wczoraj, nie było jeszcze wiadomo, kiedy zbierze się rząd. Teoretycznie może być to nawet dziś. Decyzja należy do premiera. W najbardziej ekspresowej formie możliwe jest nawet uchwalenie ustawy jeszcze w tej kadencji, ale jak słyszymy, w PiS nie ma intencji, by uzupełniać porządek obrad Sejmu. To oznacza, że projekt podlega zasadzie dyskontynuacji i prace nad nim zaczną się od nowa w przyszłej kadencji. Ale tym razem będą mogły być sfinalizowane szybko. Byłby to jeden z pierwszych projektów, które trafią do nowego parlamentu.

Teoretycznie PiS nie musi się z uchwaleniem ustawy spieszyć. Jak tłumaczył w wywiadzie dla DGP na początku września Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju i jeden z twórców koncepcji zmian w OFE, moment wejścia w życie ustawy – z punktu widzenia budżetu – nie ma większego znaczenia, o ile dojdzie do tego w 2020 r.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.