Programy wyrównawcze w spółkach są potrzebne
Ewa Łętowska: Nie tyle chodzi o deklaracje werbalne w prawie, ile o działania na rzecz poprawy standardu, gwarancje prawne deklarowanego równouprawnienia, no i zerwanie z praktykami upośledzającymi kobiety
Fot. Rafał Oleksiewicz
Ewa Łętowska profesor nauk prawnych, pierwsza rzeczniczka praw obywatelskich, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku
Prawo i Sprawiedliwość w swym programie wyborczym obiecuje dalsze starania o równouprawnienie kobiet na rynku pracy. Czy w ogóle w Polsce potrzebne jest dalsze ustawowe zrównywanie praw kobiet i mężczyzn w prawie pracy? Przecież już teraz jest stosowny przepis w kodeksie pracy. Wystarczy korzystać.
W Polsce problemem nie jest „ustawowe zrównywanie w prawie”, ale przede wszystkim niejednakowy, wybiórczy standard praktyki. I tu w ewidentny sposób kobiety są upośledzone. To widać choćby po werbalizacji uzasadnienia zwolnień z pracy w Kurii Krakowskiej kobiet stanu wolnego, mających dzieci adopcyjne. Daję ten przykład, ponieważ komentujemy stanowisko programu partii politycznej, która po pierwsze eksponuje potrzeby ochrony rodziny w sensie małżeństwa hetero z dziećmi, po drugie zaś – ewidentnie akcentuje związki z kościołem. Nie tyle chodzi więc o deklaracje werbalne w prawie, ile o działania na rzecz poprawy standardu, gwarancje prawne deklarowanego równouprawnienia, no i zerwanie z praktykami upośledzającymi kobiety.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.