Dialog na dnie. A partnerzy się kłócą
Rada Dialogu Społecznego nie spełnia oczekiwań. Rząd ją ignoruje, a partnerzy społeczni są coraz bardziej skłóceni sami ze sobą
Lustracja członków RDS, strajk nauczycieli, tworzenie związków zawodowych w służbach mundurowych. To tylko przykładowe powody sporów między organizacjami pracodawców i pracowników reprezentowanymi w radzie. Ostatnio coraz częściej pracodawcy i związkowcy kłócą się nie ze sobą, ale w swoim gronie. Do tego stopnia, że nie są w stanie wybrać nowego przewodniczącego RDS i proszą o interwencję prezydenta. Te narastające konflikty są wodą na młyn rządu, który porozumiewa się tylko z wybranymi organizacjami i ignoruje samą radę. Najbardziej spektakularnym przykładem było ogłoszenie skokowej podwyżki wzrostu minimalnego wynagrodzenia. Skoro rząd już przedstawił, jaki poziom ma ona osiągnąć w najbliższych latach (jeśli rządząca partia wygra wybory), to bezcelowe są konsultacje w tej sprawie na forum RDS. A przecież to jedna z jej najważniejszych ustawowych prerogatyw.
Osie podziału
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.