Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

PIP – Praca i Przyjaciele

23 czerwca 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Etat w inspekcji pracy otrzymała m.in. była kandydatka PiS na prezydenta Słupska oraz radny tej partii w Krośnie i koordynator struktur partii w okręgu rzeszowskim. Dla wybranych PIP zorganizowała nawet przyspieszony kurs na inspektora pracy

Od momentu, gdy głównym inspektorem pracy (GIP) został Wiesław Łyszczek, były szef Okręgowego Inspektoratu w Rzeszowie, etaty w centrali PIP otrzymało 56 osób (w okresie 1 listopada 2017 r. – 6 marca 2019 r.). W tym samym czasie rozwiązano umowy z 30 osobami. Wśród nowo zatrudnionych jest m.in. Grzegorz Nieradka, 28-latek, który stanowisko doradcy głównego inspektora pracy łączy z funkcją radnego z ramienia PiS w powiecie krośnieńskim oraz koordynatora ds. struktur partii w okręgu rzeszowskim. Pracę w PIP (na pół etatu) znalazła też Anna Mrowińska, radna PiS w Słupsku i kandydatka tej partii na prezydenta tego miasta w ostatnich wyborach samorządowych. Z kolei Piotr Kalbron, prywatnie zięć Piotra Dudy, szefa NSZZ „Solidarność”, 2 listopada 2017 r. awansował na stanowisko zastępcy okręgowego inspektora pracy ds. prawno-organizacyjnych (w Katowicach), choć nie jest z wykształcenia prawnikiem. Ukończył Politechnikę Śląską, specjalność: systemy produkcyjne i logistyczne w przedsiębiorstwie przemysłowym.

Dla wybranych pracowników główny inspektorat zorganizował w ubiegłym roku zaoczną, trzymiesięczną aplikację inspektorską (zwykły kurs trwa rok). Nabór był wyłącznie wewnętrzny. Kandydatów mogli wskazywać okręgowi inspektorzy pracy lub sam GIP. Aplikację ukończyło 11 osób, w tym Grzegorz Nieradka. Sześć z nich (pracujących w okręgowych inspektoratach) jest obecnie zatrudnionych na stanowisku młodszego inspektora pracy. Dwie z nich otrzymują pensje prawie dwa razy wyższe od przeciętnego wynagrodzenia inspektora pracy. Pozostałych pięć osób wytypowano spośród pracowników głównego inspektoratu. Każdy z tych pięciu zatrudnionych pracuje w PIP od niedawna (zostali zatrudnieni w 2018 r., czyli w czasie, gdy PIP zarządzał już Wiesław Łyszczek). Troje z nich pełni już jednak funkcje wicedyrektorów departamentu, czyli objęło stanowiska odpowiedzialne i dobrze płatne (przeciętnie zarabiają ok. 2,5–3 razy więcej niż inspektor pracy).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.