Z emerytur stażowych młodsi skorzystaliby jedynie symbolicznie
Tomasz Lasocki: Nie bez powodu takich świadczeń domagają się duże związki zawodowe zakorzenione w przemyśle ciężkim, wydobywczym. Nie wiadomo, jaka będzie przyszłość tych miejsc pracy, co jest związane np. z automatyzacją pewnych stanowisk oraz presją ekologiczną. Z punktu widzenia pracowników warto więc mieć zabezpieczenie w postaci możliwości szybszego przejścia na emeryturę
fot. Wojtek Górski
dr Tomasz Lasocki Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet Warszawski
Ogólnoposkie Porozumienie Związków Zawodowych proponuje wprowadzenie emerytur stażowych, które miałyby umożliwić przejście na emeryturę kobietom po 35 latach pracy, a mężczyznom po 40 latach. Jakie skutki dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych mogłoby mieć przyjęcie takiej propozycji?
Dużo zależy od konkretów. Czy jako staż rozumiane są tylko okresy składkowe czy również nieskładkowe? Co ze studiami? Jak byłby liczony staż – czy wystarczyłoby przepracowanie i oprowadzanie składek od dowolnej podstawy, czy może wymagana byłaby przynajmniej równowartość minimalnego wynagrodzenia – tak jak ma to miejsce przy obliczaniu stażu do obecnej emerytury minimalnej. Wszystko to wpłynęłoby na wysokość emerytury i realny wiek, w którym można by z niej skorzystać. Dopiero takie informacje pozwoliłyby oszacować, ile ten pomysł będzie kosztował.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.