Obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej
Wczoraj minęło dziewięć lat od katastrofy, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z żoną. – Wiele spraw mogłoby wyglądać inaczej w Polsce, gdyby wciąż tu byli ci ludzie ze wszystkich stron sceny politycznej, którzy pojechali do Katynia i od nas odeszli na zawsze – powiedział prezydent Andrzej Duda przy grobie pary prezydenckiej na Wawelu. Przedstawiciele wszystkich ugrupowań odwiedzali groby ofiar. Do Smoleńska i Katynia udała się polska delegacja z Włodzimierzem Marciniakiem, ambasadorem w Moskwie.
Podczas każdej rocznicy smoleńskiej padają dwa pytania: o wrak samolotu i przebieg śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową. Dziewięć lat po katastrofie wrak tupolewa nadal pozostaje w rękach Moskwy i Warszawa jest wobec tego faktu bezradna.
Kwestia oddania maszyny stała się w tę rocznicę powodem wymiany zdań pomiędzy dyplomatami polskim i rosyjskim. O wraku mówił w wywiadach udzielonych niezależnym rosyjskim mediom tuż przed dziewiątą rocznicą ambasador Marciniak. Wczoraj rosyjski ambasador w Warszawie Siergiej Andriejew uznał te pretensje za bezpodstawne. Jak podkreślał, rosyjskie służby nadal prowadzą śledztwo w tej sprawie, ponieważ strona polska „wysuwa różne wersje”. Dlatego – jak argumentował Andriejew – rosyjskie śledztwo nie może być zakończone i zgodnie z procedurami wrak samolotu jako dowód rzeczowy nie może zostać zwrócony Polsce.
Wrak znajduje się na płycie lotniskowej w Smoleńsku. Tam we wrześniu zeszłego roku udali się śledczy, którzy przeprowadzili jego oględziny.
W minionym roku w ramach śledztwa prokuratura przeprowadziła też ekshumacje 83 ofiar katastrofy pomimo protestów części rodzin. W czasie ekshumacji szczątki pochodzące od 26 osób znaleziono w trumnach innych ofiar. Śledczy nie potwierdzili do tej pory żadnej z trzech hipotez śledztwa: wad samolotu, błędów lub działania osób trzecich. ©℗
fot. Mateusz Jagielski/East News
fot. Piotr Molecki/East News
fot. Jacek Bednarczyk/PAP
fot. Paweł Supernak/PAP
fot. Mateusz Jagielski/East News
fot. Radek Pietruszka/PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu