Politycy pomogą NBP z jawnością
Zagraniczne banki centralne informują nie tylko o zarobkach prezesów, ale i pensjach szeregowych pracowników
Projekty przewidujące upublicznienie wynagrodzeń w NBP przygotowały PO, Kukiz’15 i PiS. Nagłe zainteresowanie polityków płacami w banku centralnym to pokłosie afery, jaka wybuchła wokół Martyny Wojciechowskiej, dyrektor departamentu komunikacji i promocji w NBP. „Gazeta Wyborcza” na podstawie jej oświadczenia majątkowego wyliczyła, że – razem z premiami i dodatkami – zarabia miesięcznie ok. 65 tys. zł. W ubiegłym tygodniu bank centralny dementował te informacje, wskazując, że średnie wynagrodzenie brutto na stanowisku dyrektorskim wynosi 36,3 tys. zł. I chociaż szefowa komunikacji ma zarabiać więcej, to nie tyle, ile podała „GW”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.