CPK zasługuje na uczciwą dyskusję
C entralny Port Komunikacyjny jest programem wybitnie skomplikowanym i wielopoziomowym, zaczynając od zagadnień ściśle technicznych, a na geopolitycznych aspektach kończąc. Warto o nim dyskutować, ale potrzebne są do tego minimalne standardy etyczne i prawdziwe dane. Niestety na obu poziomach artykuł Stanisława Gasika, opublikowany w środowym wydaniu DGP, rozczarowuje.
Najpierw etyka. Autor zataja przed czytelnikami to, że pracował na rzecz projektu CPK, będąc zatrudnionym przez firmę TenStep. Jeszcze w kwietniu autor, powołując się na swoje doświadczenie, szukał zawodowego kontaktu ze spółką CPK, czym jednak nie byliśmy zainteresowani. Teraz autor zarzuca nam, że „spółka nie wykorzystuje ludzi i firm mających wiedzę i doświadczenie w zarządzaniu projektami”. Od byłego pracodawcy autora, firmy TenStep, uzyskaliśmy oświadczenie odcinające się od postepowania jej byłego pracownika, wskazujące na konflikt interesów autora, błędy merytoryczne w jego publikacji oraz zapowiadające podjęcie przeciwko niemu kroków prawnych.
Następnie merytoryka. Zarzuty autora dotyczą czterech zagadnień: Po pierwsze, rzekomego braku zakotwiczenia Koncepcji CPK w rządowych dokumentach strategicznych. Po drugie, przekroczenia harmonogramów określonych w uchwale Rady Ministrów z listopada 2017 r. Po trzecie, zaniedbań – jego zdaniem – w zakresie przygotowania studium wykonalności. Po czwarte, braku doświadczenia w zarządzaniu megaprojektami w kadrze menedżerskiej CPK. Odnieśmy się do nich po kolei.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.