Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Obstawianie dróg ekranami nie jest jedynym rozwiązaniem

23 lutego 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Po tym jak Bruksela pozwała Polskę za nieprzestrzeganie dyrektywy hałasowej, eksperci apelują, by wreszcie poważnie zająć się problemem

Komisja Europejska uznała, że nie radzimy sobie z walką z hałasem, i skierowała do TSUE sprawę przeciw Polsce. Zarzuca nam m.in., że polskie prawo nie gwarantuje sporządzenia planów, które narzuca nam dyrektywa dotycząca hałasu. Wprawdzie marszałkowie i prezydenci miast tworzą programy ochrony środowiska, które zawierają plany antyhałasowe, ale jak wytknęła KE, nadal nie sporządzono ich w przypadku 20 głównych odcinków linii kolejowych oraz 290 głównych odcinków dróg. A to właśnie transport sprawia najwięcej kłopotów. KE zaznacza, że hałas powodowany przez ruch drogowy, kolejowy i lotniczy jest drugą – po zanieczyszczeniu powietrza – główną środowiskową przyczyną przedwczesnych zgonów. Powoduje też zakłócenia snu i stres.

Resort klimatu i środowiska twierdzi, że będzie dokładał starań, by uzupełniano braki wynikające z nieprawidłowego zastosowania dyrektywy. Wprowadzono już m.in. zmiany w prawie ochrony środowiska, które regulują kwestię tworzenia map akustycznych i programów ochrony przed hałasem. Resort przyznaje, że dla części dróg i linii kolejowych nie stworzono takich planów, ale jak zaznacza, są one w mniejszości. Przykładowo w przypadku głównych dróg z 1399 odcinków sporządzono programy ochrony środowiska dla 1099 z nich. 16 odcinków w okresie sporządzania programów było w trakcie przebudowy, a bez planów były 284 fragmenty.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.