Trzeci pas za miliardy
Drogowcy szykują się do poszerzania trasy A4 z Dolnego Śląska do Tarnowa. Według ekspertów nowy rząd musi zweryfikować te plany, bo kolejny pas nie wszędzie jest potrzebny
Odchodzący minister infrastruktury Andrzej Adamczyk dał zielone światło do rozpoczęcia przygotowań do poszerzania autostrady A4 z Krakowa do Tarnowa o trzeci pas ruchu. Resort argumentuje, że to konieczna inwestycja, bo w ostatnim czasie dość szybko wzrasta ruch na tej trasie. Do 2028 r. zaplanowane są przygotowanie koncepcji rozbudowy oraz uzyskanie decyzji środowiskowej. Inwestycja ma być realizowana w latach 2031–2034. W tym samym czasie poszerzenia o dodatkowe pasy autostrada A4 ma się doczekać na aż 460-kilometrowym odcinku między Krzyżową na Dolnym Śląsku a Tarnowem. W ostatnich miesiącach minister Adamczyk podobne programy inwestycyjne podpisał dla dwóch innych małopolskich odcinków A4 – pomiędzy Krakowem i Katowicami oraz dla starszego fragmentu Południowej Obwodnicy Krakowa. Przebudowa A4 pochłonie gigantyczne pieniądze. Na dobudowę trzeciego pasa między Wrocławiem a Tarnowem w rządowym programie budowy dróg zapisano aż 27 mld zł.
Dlatego według ekspertów nie wszystkie odcinki A4 powinny zostać zakwalifikowane do poszerzenia. Przykładowo na wschód od Krakowa przebudowa nie powinna sięgać aż do Tarnowa. – Trzeci pas ruchu jest sens planować na odcinku od Krakowa do okolic Brzeska, czyli do wlotu drogi krajowej nr 75 z Nowego Sącza. Ta ostatnia w ciągu kilku lat ma zyskać przekrój dwa razy po dwa pasy. Dalej w stronę Tarnowa obecny ruch na A4 to 31 tys. pojazdów na dobę. Przez najbliższe 10 lat nie dojdzie on do poziomu 50 tys., czyli do minimalnej wartości, dla której warto planować autostradę z trzema pasami ruchu – mówi Daniel Radomski, związany z Klubem Jagiellońskim ekspert ds. infrastruktury drogowej i energetycznej. Zwraca on uwagę, że na sieć transportową trzeba spojrzeć szerzej. – Kolejarze szykują się przecież do budowy nowej linii Podłęże–Piekiełko, która znacznie skróci czas przejazdu pociągiem z Nowego Sącza do Krakowa. Gdzie są analizy, które pokażą, jak otwarcie tej trasy wpłynie na ruch drogowy? Nie jest wykluczone, że ta linia zatrzyma wzrost, a być może nawet liczba pojazdów poruszających się po A4 spadnie – zaznacza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.