Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Infrastruktura

Poślizg zaliczą i rozbudowa Okęcia, i CPK

10 marca 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Szef PPL został odwołany ze względu na spór z zarządem, słabe tempo przygotowań do rozbudowy Lotniska Chopina i przekraczanie uprawnień. W odpowiedzi oskarżył pełnomocnika Laska o „niszczenie ludzi”

Oficjalnie do tej pory nie wiadomo, dlaczego w lutym stanowisko stracił prezes Polskich Portów Lotniczych Andrzej Ilków, który rządził spółką przez 11 miesięcy. Ministerstwo Infrastruktury przekazało nam lakoniczną informację, że „decyzja rady nadzorczej wynikała z potrzeby zapewnienia optymalnych warunków do realizacji długo terminowych planów spółki, w szczególności w kontekście dalszego rozwoju Lotniska Chopina”. Szczegółowych powodów dymisji nie chciał też nam zdradzić Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego. My jednak je poznaliśmy.

Trzej informatorzy, którzy znają kulisy zmian w PPL, mówią, że Ilków skłócił się z członkami zarządu oraz z władzami spółki CPK. Na wiceprezesa PPL Adama Sanockiego miał nasłać kontrolę ABW, a sam miał przekraczać swoje uprawnienia. – Prezes sam podejmował decyzje, które były zastrzeżone dla zarządu – twierdzi nasz rozmówca. Efekt był taki, że rada nadzorcza kilka tygodni temu zdecydowała o ograniczeniu władzy prezesa i odebraniu mu jednoosobowej reprezentacji. Podległe prezesowi działy, jak kadry, zakupy i inwestycje, zaczęły być podporządkowane wszystkim członkom zarządu. PPL rozważa teraz powiadomienie prokuratury. Potwierdziło nam to biuro prasowe spółki, gdzie dowiedzieliśmy się, że trwa szczegółowy audyt podejmowanych przez byłego prezesa działań. „Analiza prowadzona jest zarówno przez organy wewnętrzne, jak i niezależne podmioty zewnętrzne. Na tym etapie nie wykluczamy, że może to skutkować koniecznością powiadomienia prokuratury i innych służb. Dotychczasowy audyt potwierdza liczne naruszenia – w tym przekroczenie uprawnień i łamanie regulaminu prac zarządu. Inne działania, które budzą poważne wątpliwości, wymagają dalszej, pogłębionej analizy” – napisali pracownicy biura prasowego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.